Materiał z najnowszej płyty Liroya L Nino vol. 1,

której premiera miała miejsce 27 listopada został utracony na skutek awarii twardego dysku. Muzyk stracił m.in. utwory wykonywane w towarzystwie wykonawców z zagranicy, których powtórne nagranie nie było możliwe.

Uszkodzony dysk polskiego rapera na ponad tydzień przed oficjalną premierą trafił do największego w Europie Środkowej i Wschodniej laboratorium odzyskiwania danych firmy Ontrack. Eksperci odzyskali blisko 100 procent danych. Bez ich pomocy premiera nowego albumu Liroya prawdopodobnie przesunęłaby się znacznie w czasie, a część utworów mogłaby nie znaleźć się na płycie w obecnym kształcie.

 - W przypadku Pana Piotra Marca zawiódł sprzęt. To najczęstsza przyczyna utraty danych. Udało nam się odzyskać niemal wszystkie informacje, pomimo tego że przypadek był bardzo trudny. Cała operacja trwała 2 dni - mówi Paweł Odor, główny specjalista Ontrack Odzyskiwanie Danych.

To nie pierwszy problem Liroya z utratą danych. Siedem lat temu, podczas nagrywania płyty "Dzień Szaka-L'a" raper stracił z komputera wszystkie utwory wskutek uderzenia pioruna w studio, w którym były rejestrowane. W latach dziewięćdziesiątych świadomość możliwości odzyskiwania danych w Polsce była bliska zeru.