Dane pod wodą

Do Kroll Ontrack trafiły dwa dyski, które uległy zalaniu. Klient, włoska firma mająca siedzibę usytuowaną na parterze budynku, został zalany w czasie powodzi.

Dyski z danymi były w wodzie, a właściwie pod wodą przez kilkanaście godzin. Potem informatycy klienta słusznie doszli do wniosku, że próba podłączania tych dysków może im tylko jeszcze bardziej zaszkodzić i zdecydowali się sięgnąć po pomoc specjalistów. Była to dobra decyzja, ponieważ jakakolwiek ingerencja w strukturę wilgotnego dysku ręką niedoświadczonej osoby groziła bezpowrotną utratą danych.

Obudowa dysków wytrzymała ciśnienie wody - talerze były w idealnym stanie. Ważny był fakt, że świadomi niebezpieczeństwa informatycy zatopionej firmy owinęli mokre nośniki wilgotnymi ręcznikami nie pozwalając na ich wyschnięcie, co znacznie mogłoby zmniejszyć szansę odzyskania danych.

W przypadku zalania nośnika jego głowice od talerzy oddziela woda. Kiedy dysk zostaje osuszony poza specjalistycznym laboratorium głowice opadają na talerz nośnika niszcząc dane.

Ostatecznie pracownikom laboratorium Kroll Ontrack udało się odzyskać wszystkie dane klienta.