Go to Top

Z życia praktykanta Kroll Ontrack. Część 3

praktyki w Kroll Ontrack

Dzień dwunasty

Dzień wcześniej Konrad napisał część skryptu, a ja miałem go dzisiaj dokończyć. Początkowo miałem jednak wrażenie, że nie wiem, co tak dokładnie mam zrobić (w sumie – nic nowego). Przez pierwszą godzinę czułem, że częściej piszę pytania do Konrada niż kod w Ruby. Na szczęście wytrzymał to 🙂 Dopiero po konsultacjach ruszyłem z robotą. Dodatkowo tego dnia miało miejsce spotkanie działu rozwoju oprogramowania.

Dzień trzynasty

Na Daily Scrum uzgodniliśmy, jak ma wyglądać GUI, tak więc zacząłem się nim zajmować. Dodatkowo miałem przesyłać wybrane skrypty jako tablice JSON. Sam się zdziwiłem, że tak szybko mi poszło. Oczywiście pierwsza próba była nieudana, używałem builder’a Java, ale szybko zorientowałem się, że w Ruby jest natywny builder JSON. Poza tym zadanie poszło całkiem sprawnie. Na sam koniec musiałem poszukać możliwości dodania checkbox’ów do listy. W WPF zrobienie tego zajęło mi 15 minut, ale w JRuby poświęciłem godzinę na sam research i nadal niewiele wiedziałem. W końcu uznaliśmy, że można się obyć bez checkbox’ów.

Dzień czternasty

Poprzedniego dnia skończyłem część skryptu. Nie sprawdzałem jednak, czy wiadomość się wysyła, gdyż moim zadaniem było wrzucanie skryptów do JSONArray. Na Daily Scrum dostałem do napisania kolejny skrypt. Po kilku dniach pracy poznałem Ruby do tego stopnia, że sam byłem zaskoczony, że tak dobrze mi idzie. Przeważająca część pracy polega na „kopiuj/wklej”, ale tym razem przynajmniej wiedziałem, skąd mam kopiować i po co wklejam. Bardzo dużo czasu straciłem na szukanie błędów i muszę przyznać, że bez pomocy Visual Studio robi się to bardzo ciężko. Musiałem przejrzeć każdą linijkę i sprawdzać, czy przypadkiem jakaś literka nie została „zjedzona”. Kiedy już udało mi się uruchomić skrypt, Konrad pomógł mi zmienić kolejkę, na którą będą wysyłane wiadomości. Później miałem kolejną zabawę ze zmiennymi, które nie istnieją – ech, te literówki… Po wszystkim natrafiłem na Java.Security i… skończył się mój dzień pracy.

Dzień piętnasty

Koniec sprintu. Po przepracowaniu trzech tygodni i poznaniu Scrum’a od strony praktycznej mogę śmiało powiedzieć, że zdanie, jakie sobie wyrobiłem na jego temat, biorąc udział w projekcie uczelnianym było błędne. Scrum, który poznałem na uczelni, był typowo teoretyczny. Definicje wyuczone na pamięć, a do tego opowiadanie, po co Scrum jest. W Kroll Ontrack poznałem Scrum od nowa 🙂 Po Retro poszliśmy pograć chwilkę w Tekkena, a po tym krótkim relaksie wróciłem do pracy. Na godzinę przed końcem dniówki okazało się, że TaskCardCreator nie działa tak, jak powinien. Zagadka jednak szybko się rozwiązała – wcześniej zmieniłem jedną rzecz, żeby dało się wyciągnąć SelectedItems i tym samym rozwaliłem inną funkcjonalność. Do około 17 siedziałem nad tym i ostatecznie wyszedłem z pracy, nie wiedząc jak to naprawić. Teraz, chociaż jest już 21, w końcu wiem, jak należy to zrobić. Nie mogłem skupić się na niczym innym niż ten przeklęty błąd. Dlatego odtworzyłem sytuację w domu i naprawiłem błąd. Teraz czekam tylko na poniedziałek, żeby sprawdzić, czy zadziała.

Zobacz czwartą, ostatnią część.


Martin

, , , ,

One Response to "Z życia praktykanta Kroll Ontrack. Część 3"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *