Go to Top

Zapis 3D – nowe cudowne dziecko Toshiby

Zapis 3D

W wyścigu zbrojeń producentów twardych dysków tym razem głos należy do Toshiby, która podczas tegorocznej International Conference on Magnetism w Barcelonie, zapowiedziała i zademonstrowała technologię MAMR (Microwave Assisted Magnetic Recording), którą popularnie nazywa się już zapisem magnetycznym w 3D. Tym razem zamiast zwiększania gęstości zapisu danych inżynierowie postanowili pójść głębiej – i to dosłownie. Nowa technologia pozwala na zapisywanie i odczytywanie danych, które przechowywane są na kolejnych umieszczonych na sobie warstwach, a proces możłiwy jest dzięki zastosowaniu mikrofal.

Wydawać by się mogło, że technologia wielowarstwowego zapisu na dysku nie jest niczym nowym, w końcu w podobny sposób działają standardy DVD9 i Blu-ray, a także niektóre typu opto-magnetycznych dysków wypuszczonych na rynek w w ciągu ostatniej dekady, jednak przełom tym razem nie wynika z zastosowania kilku warstw przechowujących dane, ale zastosowania zupełnie nowego sposobu zapisu i odczytu. Otóż w MAMR całość technologii opiera się na zjawiskach magnetycznych i elektromagnetycznych.

Jak działa zapis 3D?

Dzięki zastosowaniu zapisu 3D, na jednym miejscu na dysku możemy zapisać kilka niezależnych od siebie informacji. Liczba bitów zależy wprost proporcjonalnie od liczby warstw tworzących dysk. Podczas procesu zapisu lub odczytu danych konkretna warstwa pobudzana jest przez głowicę magnetyczną, która w odpowiednim miejscu i czasie generuje mikrofale o odpowiedniej długości.  

Zapis 3D - budowa

Możliwe jest to dzięki temu, że każda z warstw posiada swoją własną, unikalną częstotliwość rezonansu ferromagnetycznego. Warstwy te można porównać do odbiorników radiowych, ustawionych na konkretną częstotliwość nadawania i odbierania fal radiowych. Mikrofale o konkretnej długości są w stanie “dosięgnąć” odpowiedniej warstwy, dzięki czemu odczytują jej stan, lub zmieniają jej polaryzację w celu zapisu danych.

Zapis 3D - częstotliwość rezonansu

Zapis 3D dopiero w powijakach

Trzeba jednak pamiętać, że technologia ta jest dopiero na etapie R&D (Research and Development), co oznacza, że raczej nieprędko doczekamy się jej w nośnikach dostępnych na sklepowych półkach. Przed inżynierami wciąż jest sporo wyzwań – przede wszystkim muszą dopracować precyzję wywoływanego przez mikrofale rezonansu, tak żeby możliwe było jak najdokładniejsze zapisywanie i odczytywanie danych. Jednak dotychczas osiągnięte rezultaty muszą być bardziej niż obiecujące, skoro Toshiba zapowiada nawet dziesięciokrotne zwiększenie pojemności nośników w stosunku do tego, co obecnie oferują producenci. Miejmy nadzieję, że więcej w tym entuzjazmu poznawczego, niż marketingu….

Źródło grafik: materiały prasowe Toshiby

, , , , ,

One Response to "Zapis 3D – nowe cudowne dziecko Toshiby"

  • Krzysiek
    14 października 2015 - 15:08 Reply

    Aż się boję jakby miał wyglądać proces odzyskiwania danych z takich dysków. O ile w ogóle będzie to możliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *