Go to Top

Cyfrowe odciski palców i pranie brudnych pieniędzy

Dane przedstawione w najnowszym raporcie „Pranie pieniędzy”, przygotowanym wspólnie przez Kroll Ontrack i kancelarię Chmielniak Adwokaci, są alarmujące –  w 2013 roku do legalnego obiegu mogło trafić nawet 15 mld złotych pochodzących z działań przestępczych. Jednak procederem prania brudnych pieniędzy parają się nie tylko zorganizowane struktury przestępcze – skarb państwa traci ogromne sumy także na drobnych oszustwach podatkowych. W samym tylko 2013 r. wykryto aż 154,6 tys. fikcyjnych faktur wystawionych na łączną kwotę 19,7 mld zł. Sumy te są ogromne i z roku na rok rosną. Dlaczego? Bo przestępstwa coraz łatwiej ukryć w skomplikowanych systemach finansowo-teleinformatycznych.

To właśnie złożoność infrastruktury IT jest najczęstszym czynnikiem wzrostu zagrożenia nadużyciami, podawanym przez przedsiębiorstwa biorące udział w badaniu Kroll Ontrack. Ogromne ilości danych generowane każdego dnia przez pracowników firm w postaci maili, arkuszy kalkulacyjnych, baz danych, dokumentów tekstowych, przechowywane na najróżniejszych urządzeniach – zarówno firmowych, jak i prywatnych (używanych w ramach polityki Bring Your Own Device), sprawiają, że wszelka potencjalna aktywność o cechach nadużycia, lub nawet przestępstwa, zostanie wprawdzie gdzieś z cała pewnością utrwalona, ale odnalezienie wiarygodnych dowodów, będzie przypominało szukanie igły w stogu siana.

Ediscovery i informatyka śledcza

Pranie Pieniędzy RAPORT 2014

Zobacz pełny raport

W świecie opanowanym przez technologie teleinformatyczne nic nie znika bez śladu, jednak docieranie do cennych informacji staje się coraz bardziej zaawansowaną i specjalistyczną czynnością, wymagającą zaangażowania ogromnej ilości środków. Nic więc dziwnego, że na rynku pojawiły się usługi typu electronic discovery (ediscovery), w ramach których wyspecjalizowane firmy oferują możliwość zautomatyzowanego przetwarzania ogromnych ilości danych – na potrzeby audytu, lub zdobycia dowodów potrzebnych w sądzie . W tym celu konieczne jest tworzenie i ciągłe udoskonalanie inteligentnych systemów, które są w stanie wyłapać istotne dane z ogromnego zbioru, lub nawet monitorować potencjalne zagrożenia w czasie rzeczywistym.

Jednak tam gdzie mamy do czynienia z nadużyciami, konieczna jest często także interwencja specjalistów od informatyki śledczej, którzy zajmują się odpowiadaniem na podstawowe pytania: „kto?”, „co?”, „gdzie?”, „kiedy?”, „jak?”, padające w toku każdego dochodzenia. Informatyka śledcza, obrazowo rzecz ujmując, zajmuje się odkrywaniem i odczytywaniem cyfrowych odcisków palców, które umożliwiają ustalenie faktów. W toku dochodzenia ekspert z zakresu informatyki śledczej odtwarza cały łańcuch zdarzeń związany z danym urządzeniem, jeśli to konieczne pomoże także ustalić, kiedy konkretne dokumenty był modyfikowane,  lub też usunięte.

Dochodzenia w sprawie prania brudnych pieniędzy wymagają często zastosowania szerokiego wachlarza instrumentów informatycznych, związanych zarówno z ediscovery, jak i informatyką śledczą. W przypadku oszustw finansowych, najważniejszym dowodem w sprawie może być jedna z tysięcy wysłanych przez pracownika wiadomości e-mail. Winni przestępstw finansowych starają się także usuwać lub fałszować ślady. Wszystkie te zabiegi wymagają wiedzy i dostępu do zaawansowanych środków technicznych, bo walka z nadużyciami przypomina coraz bardziej scenariusz serialu kryminalnego, w którym śledczy muszą się mierzyć z coraz bardziej wyszukanymi działaniami przestępców.

 

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *