Go to Top

Przyczyna utraty danych zwykle znajduje się poza komputerem. Najczęściej siedzi przed nim.

Przenoszenie kolejnych procesów informatycznych w chmurę jest aktualnie podstawą strategii nowoczesnego zarządzania przedsiębiorstwem. I dobrze – praca w chmurze umożliwia tworzenie połączonych sieci operacyjnych, które mogą być równocześnie wykorzystywane w wielu lokalizacjach za pośrednictwem Internetu. Tworzy się system naczyń połączonych, zdolny do szybkiego reagowania na zmieniajace się globalne warunki, ale przy okazji wrażliwy na zawodność software’u i czynnika ludzkiego. Jeden błąd może wywołać efekt domina.

Rozbudowane systemy informatyczne, oparte na partnerstwie biznesowym, wykorzystują wspólny system do dostarczania produktów i usług, a co za tym idzie – przypadki utraty danych nie są już izolowanymi problemami, ale rozlewają się potężną falą uderzeniową po całym systemie. Do Kroll Ontrack zwrócił się niedawno duży bank komercyjny, świadczący usługi na kilku europejskich rynkach finansowych. Podczas rutynowej procedury konserwacji głównego serwera transakcyjnego doszło do błędu – ktoś nie dopilnował prawidłowej konfiguracji serwera, co doprowadziło do utraty danych. Co więcej – błąd był na tyle poważny, że spowodował również utratę połączenia z kopią zapasową. Skutek – dwudniowa walka o przywrócenie funkcjonowania serwera, przy równoczesnym utrzymaniu gotowości systemu do świadczenia usług.

Tym razem nie doszło do przerwy w działalności biznesowej i milionowych strat finansowych – ale było blisko. Ankieta przeprowadzona ostatnio przez firmę Kroll Ontrack wskazuje, że aż 27% przypadków utraty danych przez przedsiębiorstwa, doprowadziło do zakłócenia, lub całkowitej utraty możliwości świadczenia usług. Systemy działające w chmurze, zwalniają w dużej mierze przedsiębiorstwa z koniecznosci dbania o techniczny aspekt ich funkcjonowania, tym w znacznej mierze zajmują się dostawcy wirtualnych usług biznesowych. Jednak rozbudowana i rozproszona sieć zależności zwiększa prawdopodobieństwo przypadkowego usunięcia danych lub innego błędu indywidualnego użytkownika, co może odbić się negatywnie na całym systemie.

Okazuje się, że posiadanie kopi zapasowej danych przetwarzanych w wirtualnych środowiskach, nie jest już wystarczającym zabezpieczeniem przed ich utratą. Poza prawidłowo przygotowaną procedurą na wypadek utraty danych, przedsiębiorstwa powinny także inwestować w edukowanie swoich pracowników i wyposażanie ich w odpowiednie umiejętności i narzędzia, które pomogą im uświadomić potencjalne skutki pojedynczego błędu użytkownika. A czy Twoja firma jest przygotowana na utratę danych? Czy Twoi współpracownicy mają świadomość, jaki wpływ na pracę całej firmy mogą mieć ich indywidualne decyzje i błędy w obsłudze wirtualnych środowisk? Podziel się z nami swoimi wnioskami na ten temat.

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *