Go to Top

Dane vs koniec kalendarza Majów

dane vs koniec kalendarza majów

2012, reż. R. Emmerich (2009)

Z historii wiemy, że przewidziana przez kalendarz Majów katastrofa, która miała nadejść 12 grudnia 2012 roku, nie nadeszła. Jednak w 2009 roku, był to temat jak najbardziej aktualny więc filmowcy wykorzystali go do sprzedaży biletów na sugestywny i spektakularny pokaz zagłady ludzkości. Kto nie widział Kaplicy Sykstyńskiej walącej się na tysięczne rzesze modlących się o ocalenie wiernych – tego najwyraźniej ominęła projekcja filmu 2012. Tym razem przyczyną apokalipsy były burze słoneczne destabilizujące pole magnetyczne Ziemi, powodując gigantyczne trzęsienia ziemi i monstrualnej wysokości tsunami ścierające ludzkość na proch. Czy dane podzieliłyby ten sam los?

Nośniki:
wszystkie współczesne nośniki danych.

Czynniki niszczące:
wszelkie uszkodzenia mechaniczne (wstrząsy, zmiażdżenie, rozbicie), spalenie, zalanie.

Czy dane udałoby się odzyskać?

Zaprezentowane w filmie katastrofy są odwzorowaniem rzeczywistych zjawisk, które każdego roku mają miejsce na świecie, a co za tym idzie prowadzą do utraty danych. Laboratoria odzyskiwania danych bardzo często zajmują się nośnikami uszkodzonymi na skutek kataklizmów, można więc założyć, że przynajmniej część z danych, które przepadły w filmie 2012 udałoby się odzyskać – chociażby na pokładzie statków zabierających na pokład
niedobitki ludzkości.

Trailer, 2012 (2009)

Ciąg dalszy nastąpi

Dane vs Apokalipsa część 4/6

Zobacz poprzednią część – dane vs nowa epoka lodowcowa

, , , , ,

One Response to "Dane vs koniec kalendarza Majów"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *