Go to Top

Dane vs Apokalipsa

Zgodnie z przewidywaniami naukowców, po nuklearnej wojnie na świecie mają ostać się jedynie zgliszcza i karaluchy. Bez względu na to kto (karaluchy? inteligentne małpy? obca cywilizacja?) w przyszłości zajmie miejsce ludzkości i posiądzie umiejętność odzyskiwania danych, postanowiliśmy prześledzić kilka scenariuszy apokalipsy powstałych w głowach scenarzystów i sprawdzić, czy mamy szansę pozostawić po sobie jakikolwiek ślad zapisany na „kopalnych” nośnikach danych. A może nadal to jednak papier jest najlepszym zabezpieczeniem cywilizacyjnych osiągnięć ludzkości?

Nasza analiza opiera się na rodzajach nośników danych, którymi dysponowała ludzkość w czasie filmowej apokalipsy, potraktowanych czynnikami zaserwowanymi przez filmowców. Takie założenia przekazaliśmy naszym specjalistom z prośbą o dokonanie ekspertyzy.

Czy udałoby się odzyskać dane po apokalipsie?

Planeta małp, reż. F. Schaffner (1968)

Na początku filmu W podziemiach planety małp – drugiej części słynnej trylogii – dowiadujemy się, że świat znany z części pierwszej powstał w wyniku konfliktu nuklearnego; większość ludzkości została zepchnięta do prymitywnego etapu ewolucji, a małpy wykorzystały szansę na budowę nowej cywilizacji. W ten sposób dane z końca lat 60. XX wieku (a więc zapisane głównie na taśmach magnetycznych – pierwsze dyski twarde takie, jakie znamy obecnie, upowszechniły się dopiero w latach 80.) mogłyby zostać wykopane przez inteligentne małpy w okolicach roku 3955. Czy szympansy (małpia inteligencja) odczytałyby z nich informacje, które pomogłyby gorylom (małpim wojskowym) raz jeszcze zbudować bombę atomową?

Nośniki: taśmy magnetyczne, dyskietki

Czynniki niszczące: impuls elektromagnetyczny, upływ czasu (2 tysiące lat), skrajne temperatury, kurz, wilgoć

Czy dane udałoby się odzyskać?

Taśma magnetyczna nie ulega zniszczeniu nawet w temperaturze ponad 100⁰C, dość dobrze radzi sobie ze znaczną wilgotnością i jest stosunkowo odporna na działanie czasu – przechowywane w dobrych warunkach taśmy będziemy mogli z dużym prawdopodobieństwem odtworzyć nawet po upływie 30 lat (natomiast popularne jeszcze do lat 90. dyskietki ulegały awarii już po około 2-3 latach, więc dane na nich zapisane szybko stawały się bezużyteczne). Nylon, z którego są stworzone taśmy nie ulega biodegradacji, jeśli więc warunki przechowywania byłyby sprzyjające, dane na nich zapisane mogłyby zostać odczytane przez specjalistów po znacznie dłuższym czasie. Niestety: po dwóch tysiącach lat inteligentne małpy prawdopodobnie nie miałyby już czego na nich szukać – sporym problemem byłaby ekspozycja taśm na działanie silnego pola elektromagnetycznego wytworzonego podczas wybuchu bomby atomowej. Jeśli nośniki zostałyby silnie napromieniowane doszłoby do bezpowrotnej utraty danych.

Trailer, Planeta Małp 1968

Ciąg dalszy nastąpi

Dane vs Apokalipsa część 1/6

Zobacz część drugą – dane vs Wodny Świat

, , , , , ,

One Response to "Dane vs Apokalipsa"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *