Go to Top

Nowe życie starej kasety

Chociaż czasy, w których wymienianie się nagranymi na kasety magnetofonowe składankami, było warunkiem towarzyskiej egzystencji, a przechadzanie się z pudełkiem walkmana przypiętym do paska – wyznacznikiem luksusu, dawno mamy już za sobą, to wieści o śmierci kasety są mocno przesadzone. A wszystko dzięki specjalistom Sony, którzy tchnęli w w starą trechnologię nowe życie za sprawą metody, dzięki której jedna kaseta może pomieścić – uwaga! – zdumiewające 185 TB danych. I to nie jest pomyłka.

Wprowadzenie najnowszej technologii – czyli pokrycie polimerowej taśmy jonami argonu – umożliwiło spektakularne zwiększenie pojemności nośnika dostępnej do zapisu. Pytanie jedynie po co, w dobie BlueRay i przechowywania danych w chmurze, Sony bawi się w tego typu projekty – bo chyba nie jedynie po to, żeby stworzyć technologiczną ciekawostkę. Wydaje się, że ten technologiczny gigant musiał zwietrzyć w tym niezly biznes. I rzeczywiście – wiele przemawia za powrotem do magnetycznej taśmy.

Oczywiście nie oznacza to powrotu walkmanów na ulice naszych miast. Popyt na udoskonalone kasety może się pojawić w zupełnie innej branży – przede wszystkim tam, gdzie niezbędne jest przechowywanie dużej ilości danych. Okazuje się bowiem, że poza dużą pojemnością, taśma magnetyczna ma jeszcze inną ważną zaletę  – enorgooszczędność. Szacuje się, że tradycyjny dysk twardy zużywa 200 razy więcej energii niż taśma o tej samej pojemności. A w dużych organizacjach są to bardzo wymierne korzyści finansowe.

Powódź w Tajlandii w 2011 roku, która wywołała światowy kryzys na rynku twardych dysków, dodatkowo nakręciła zainteresowanie alternatywnymi nośnikami danch, można więc przypuszczać, że technologia oparta na taśmie magnetycznej ma szansę przeżyć swoją drugą młodość.

, ,

One Response to "Nowe życie starej kasety"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *