Go to Top

Ruszamy z akcją Kroll Ontrack LearnToCode!

Tak, jam to nie chwaląc się uczynił. Bardzo zależy mi na tym, żeby dzielić się wiedzą. Widzę jak mój kolega, Dawid Pytel prowadzi z dużymi sukcesami grupę Silesia Craftsmanship. Koniecznie chciałem ruszyć z podobnym projektem i tak narodził się pomysł Kroll Ontrack LearnToCode. Udało się! Pierwszy event z serii jest już za nami. Z resztą, co mogło się nie powieść?

Krok 1
Zaczynam

Pomyślałem siebie – Jarek, zrób coś, zacznij działać. Inne firmy to robią, dlaczego nie my? Dlaczego by nie zebrać kilku chłopaków programistów, pojechać na uczelnię i zrobić coś ciekawego?  Przecież w Kroll Ontrack nie tylko odzyskujemy dane. Podzieliłem się pomysłem z Dawidem. Przyznał, że ma to sens, więc zrobiłem plan, spisałem założenia i tak powstał projekt „Kroll Ontrack LearnToCode”. Pozostało tylko wybrać pierwszą uczelnię do naszej akcji!

Krok 2
ZIP

Nie, nie chodzi tu o format kompresji, lecz o „Zostań Inżynierem Przyszłości”. Ponieważ wraz z kolegą, z ramienia Kroll Ontrack jestem odpowiedzialny za współpracę z Politechniką Śląską w Gliwicach, dostałem zaproszenie na wygłoszenie krótkiej prezentacji dotyczącej firmy. Problem z pierwszą uczelnią sam się rozwiązał, sama mnie zaprosiła. W życiu trzeba mieć trochę szczęścia. Skontaktował się ze mną wykładowca odpowiedzialny za program „ZIP”. Zip zipem, wykorzystałem moment i zaczęliśmy rozmawiać także o „Kroll Ontrack LearnToCode”. Od słowa do słowa – pomysł się spodobał.

Krok 3
Prelegenci

Mamy w biurze Katowickim około 60 programistów, ale kto z nich zechce coś zaprezentować? Wiadomo – trema, stres, projekty, spotkania scrumowe. Czy komuś będzie się chciało? Pierwsze schody. Przynajmniej w teorii. Pochodziłem, poopowiadałem, namawiałem… i  długo nie trzeba było czekać. Pojawili się chętni z tematami. Od baz danych, przez aplikacje webowe po scrum, w czym jesteśmy dobrzy.  Także ustalone, przygotujemy 4 sesje, po 45 minut, a między nimi 15-30 minut przerwy na pogawędki z audytorium. Co dalej? Termin i sala.

Krok 4
Gorąca linia

Zaproponowano nam 2 terminy i dwie możliwości prezentacji na auli albo małej sali – co wybrać? Pojawił się dylemat – czy ktoś w ogóle na to przyjdzie? Nie rozpoczęliśmy jeszcze akcji marketingowej, pomysł jest tylko na papierze. Stwierdziliśmy, że nie ma na co czekać, wybieramy najbliższą datę, 7 kwietnia. Mamy zatem kilka dni roboczych na rozreklamowanie naszego eventu. Mail do marketingu z prośbą o szybką pomoc… ciekawe czy długo będziemy musieli czekać.

Krok 5
Ready to go!

Po 24h miałem w swojej skrzynce projekt plakatu reklamującego event, prosty, koderski, przyciągający uwagę.

Plakat Kroll Ontrack LearnToCode

Developerzy szybko zweryfikowali poprawność i składnię kodu, było kilka bugów, ale i tak poszło gładko. Nagle… jeden prelegent rezygnuje, plakat jedną nogą już w drukarni, co robić? Na szczęście szybko udało się znaleźć zastępstwo. Drukować, nie czekać! Chcę, aby kilka dni plakaty wisiały na wydziale. Dzieje się.

Krok 6
Ostatnie spotkanie

Razem z kolegą jedziemy do Gliwic spotkać się z osobami, które pomagają nam w tym przedsięwzięciu. 40 plakatów reklamujących event, taśmy, pinezki, jedziemy rozlepiać plakaty. Pan Michał z Politechniki zapewnił nas, że zadba o wszystko, zajmie się nie tylko rozwieszeniem plakatów, ale poinformuje studentów cyfrowo i analogowo, umieści odpowiednie informacje na stronach internetowych. To się nazywa współpraca! Wszystko zrobione, pozostaje tylko czekać.

Krok 7
Judgment Day!

9 rano, wyjeżdżamy z katowickiego biura.  Pod wydziałem spotykamy jednego z „naszych” i w piątkę ruszamy do sali. Mam wrażenie, że nasze plakaty na wydziale giną w gąszczu innych. Nie ma się co dziwić, konkurencja jest duża, nie tylko Kroll Ontrack zabiega o względy młodych i ambitnych programistów. Przed salą rozkładamy rollup. Wchodzimy, sala ma jakieś 40 miejsc. Czy ktoś przyjdzie? Coś drgnęło, pierwsza grupka – 5 osób, później kolejna, i znowu kolejna. Jest jakieś 15 osób –nie jest tak źle! Aż tu nagle… kolejnych 20 i jeszcze trochę. Szok! Taki pozytywny. Nagle osób zrobiło się więcej niż miejsc na sali. Zacząłem spotkanie, zagadnąłem, co słychać, jak leci, który rok, takie tam bajery. Nieśmiali. Pierwszą sesję czas zacząć. Mongo/NoSQL. Poszło płynnie. Wchodzę do sali po prezentacji, rozmawiam z kolegą (fachowo – zbieram tak zwany feedback), patrzymy na audiencje, a oni siedzą. No tak, siedzą i czekają. Jak to? Nie chcą wyjść. Hmm… to ma sens, myślę sobie, oni naprawdę są zainteresowani. Więcej wiary! Czas na moją sesję, opowiadam jak programować zwinnie i zespołowo. Zainteresowanie spore, mimo że nie ma na sesji ani jednej linijki kodu, a prezentacja ma raptem 3 slajdy. Jak miło wziąć znowu do ręki kredę, upaćkać się nią i coś nabazgrać na tablicy. Młodzież patrzy, słucha i pyta. Pytania mają sens, jest rzeczowa dyskusja! 45 minut minęło jak z bicza strzelił. Później sesja trzecia i czwarta. Młodzież wytrzymała, do końca. No to pięknie! Podobało się. Co niektórzy podeszli do prelegentów ze swoimi laptopami by pokazać swoje projekty, pogadać jak fachowiec z fachowcem. I oto chodzi.

Pierwszy „Kroll Ontrack LearnToCode” przeszedł do historii. Niniejszym przepraszamy wykładowców za nieco mniejszą frekwencję na wykładach ;). Wracamy z kolejnymi akcjami niebawem!

Zapraszamy na kolejne „Kroll Ontrack LearnToCode”!

 

 

, ,

2 Responses to "Ruszamy z akcją Kroll Ontrack LearnToCode!"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *